Sunday, May 17, 2009
English from now on
Z tych samych przyczyn co Paweł Szulc, przechodzę na angielski. Mam nadzieję, że nie ubędzie mi przez to czytelników.
Monday, May 11, 2009
GeeCON - wrażenia (jak najbardziej pozytywne)
Ostatnio (7-8 maja) byłem na konferencji GeeCON w Krakowie. Rewelacja! Prawdę mówiąc, nigdy nie byłem na tak dużej i tak dobrej konferencji. Poziom prelegentów naprawdę wysoki, organizacyjnie także wszystko super.
Osobiście najbardziej podobała mi się prezentacja Bruno Bossoli "SOLID design principles". Temat bardzo ważny, widać że ludziom brakuje takiej wiedzy, a jednak niewiele można o tym znaleźć. Może dlatego, że nie tak łatwo o tym napisać, nie jest to taka konkretna wiedza jak "jak zrobić X w technologii Y". Bruno wyłożył ją ze swobodą i humorem. Kilka razy sala wybuchała śmiechem, jak na dobrej komedii :)
Wrażenie zrobiła na mnie także Java FX pokazana przez Adama Biena. Muszę się bliżej zainteresować tym językiem.
Prezentacja o Scali była chyba przewidziana dla trochę innego audytorium. Odniosłem wrażenie, że Luc Duponcheel to naukowiec, zajmujący się problematyką języków programowania na codzień i znający je od podszewki, przez co wszystko wydaje mu się banalnie proste. Dla słuchaczy jednak takie nie było. Mimo wszystko utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba się tym językiem zainteresować bliżej.
Miško Hevery przedstawił kilka ciekawych problemów dotyczących testowania. Dowiedziałem się m.in., że TDD jest jak seks - jeśli nie sprawia Ci przyjemności, znaczy że źle to robisz ;) Poznałem też ciekawe narzędzie, którego chciałbym zacząć używać w firmie w której pracuję. Mianowicie testability-explorer - narzędzie pokazujące na ile kod jest "testowalny". Tak się składa, że testowalność kodu przekłada się na jego dobry design, więc jest to istotna metryka.
O Groovym co nieco już wiedziałem. Właściwie to uczyłem się Ruby'ego, ale okazało się, że Groovy jest jego kalką :) Nie wiedziałem natomiast, że kompilator Groovy'ego akceptuje składnię Javy. Oznacza to, że możemy klasę w Javie zamienić na klasę w Groovym (przez zmianę rozszerzenia pliku lub skopiowanie jego zawartości) i stosować składnię Groovy'ego tylko tam gdzie chcemy, stopniowo. Widziałem też, że ludzie, którzy wcześniej nie widzieli Groovy'ego/Ruby'ego, byli zachwyceni :) Fakt, skrócenie 6 linii kodu do jednej robi wrażenie :)
Kolejne narzędzie, które chętnie wypróbowałbym w firmie to Gradle. Z tym jednak nie będzie już tak łatwo, bo nie da się tego "dołożyć" do istniejących struktur. Jeśli budujemy projekt mavenem, to zastosowanie Gradle'a wiązałoby się z całkowitą rezygnacją z mavena, a to nie będzie proste. Tym niemniej narzędzie jest warte zainteresowania. Może da się je wykorzystać przy jakimś nowym projekcie jak się pojawi.
Nie wspomniałem jeszcze o szkoleniu. W ramach konferencji można było po promocyjnej cenie (naprawdę niskiej - 100zł) wziąć udział w szkoleniu. Ja wybrałem szkolenie z Web Services, choć teraz trochę żałuję że nie z Java FX. Cóż, pozostają książki i internet.
Nie mogę także nie pochwalić się pierwszym certyfikatem z Javy - BE-004. Jest to certyfikat potwierdzający udział w "Java Beer Advanced Training" :)
Pozostaje mi podziękować jeszcze raz organizatorom za świetną konferencję. Było naprawdę super, kto nie był ma czego żałować.
Osobiście najbardziej podobała mi się prezentacja Bruno Bossoli "SOLID design principles". Temat bardzo ważny, widać że ludziom brakuje takiej wiedzy, a jednak niewiele można o tym znaleźć. Może dlatego, że nie tak łatwo o tym napisać, nie jest to taka konkretna wiedza jak "jak zrobić X w technologii Y". Bruno wyłożył ją ze swobodą i humorem. Kilka razy sala wybuchała śmiechem, jak na dobrej komedii :)
Wrażenie zrobiła na mnie także Java FX pokazana przez Adama Biena. Muszę się bliżej zainteresować tym językiem.
Prezentacja o Scali była chyba przewidziana dla trochę innego audytorium. Odniosłem wrażenie, że Luc Duponcheel to naukowiec, zajmujący się problematyką języków programowania na codzień i znający je od podszewki, przez co wszystko wydaje mu się banalnie proste. Dla słuchaczy jednak takie nie było. Mimo wszystko utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba się tym językiem zainteresować bliżej.
Miško Hevery przedstawił kilka ciekawych problemów dotyczących testowania. Dowiedziałem się m.in., że TDD jest jak seks - jeśli nie sprawia Ci przyjemności, znaczy że źle to robisz ;) Poznałem też ciekawe narzędzie, którego chciałbym zacząć używać w firmie w której pracuję. Mianowicie testability-explorer - narzędzie pokazujące na ile kod jest "testowalny". Tak się składa, że testowalność kodu przekłada się na jego dobry design, więc jest to istotna metryka.
O Groovym co nieco już wiedziałem. Właściwie to uczyłem się Ruby'ego, ale okazało się, że Groovy jest jego kalką :) Nie wiedziałem natomiast, że kompilator Groovy'ego akceptuje składnię Javy. Oznacza to, że możemy klasę w Javie zamienić na klasę w Groovym (przez zmianę rozszerzenia pliku lub skopiowanie jego zawartości) i stosować składnię Groovy'ego tylko tam gdzie chcemy, stopniowo. Widziałem też, że ludzie, którzy wcześniej nie widzieli Groovy'ego/Ruby'ego, byli zachwyceni :) Fakt, skrócenie 6 linii kodu do jednej robi wrażenie :)
Kolejne narzędzie, które chętnie wypróbowałbym w firmie to Gradle. Z tym jednak nie będzie już tak łatwo, bo nie da się tego "dołożyć" do istniejących struktur. Jeśli budujemy projekt mavenem, to zastosowanie Gradle'a wiązałoby się z całkowitą rezygnacją z mavena, a to nie będzie proste. Tym niemniej narzędzie jest warte zainteresowania. Może da się je wykorzystać przy jakimś nowym projekcie jak się pojawi.
Nie wspomniałem jeszcze o szkoleniu. W ramach konferencji można było po promocyjnej cenie (naprawdę niskiej - 100zł) wziąć udział w szkoleniu. Ja wybrałem szkolenie z Web Services, choć teraz trochę żałuję że nie z Java FX. Cóż, pozostają książki i internet.
Nie mogę także nie pochwalić się pierwszym certyfikatem z Javy - BE-004. Jest to certyfikat potwierdzający udział w "Java Beer Advanced Training" :)
Pozostaje mi podziękować jeszcze raz organizatorom za świetną konferencję. Było naprawdę super, kto nie był ma czego żałować.
Monday, April 6, 2009
Konferencja java4people 2009 - zakończenie
Zakończyła się druga edycja konferencji java4people. Teraz organizatorzy mogą odetchnąć, choć nie do końca, bo jeszcze trzeba wrzucić na stronę materiały, zdjęcia, a za jakiś czas filmy. Na filmy trzeba będzie trochę poczekać, niestety montaż musi potrwać. Dobrą wiadomością natomiast jest to, że będą udostępnione na parleys.com!
Z ciekawych wiadomości dodam jeszcze, że krótka relacja z konferencji pojawiła się w Radiu Szczecin.
Dziękujemy za przybycie prelegentom. Wszyscy spisali się na medal, nie byliśmy w stanie śledzić wszystkich prezentacji, ale wiem że były na wysokim poziomie.
Osobiście bardzo podobała mi się prezentacja Pawła Szulca o testowaniu ogólnie, i o testowaniu EJB 3.0 szczególnie. Paweł, oprócz niezbędnej wiedzy, ma też talent do opowiadania z humorem, luzem, tak że nawet ktoś kto nie orientuje się w Javie nie nudzi się na jego wystąpieniach.
Jako drugi prelegent wystąpił Waldemar Kot. Dobrze, że prezentację na temat Comet&Bayux już widziałem, bo tym razem nie mogłem w niej uczestniczyć. Rozmawialiśmy przez ten czas z redaktorem Jarkiem Daleckim i wnosiliśmy pizzę. Mam nadzieję, że smakowała i że nikt nie pozostał głodny.
Na prezentację o systemie kontroli wersji GIT szczególnie czekałem. Od jakiegoś czasu interesował mnie ten system i cieszę się że wreszcie mogłem się czegoś więcej o nim dowiedzieć. Ożywiona dyskusja w czasie wystąpienia Andrzeja Śliwy pozwoliła na spojrzenie z różnych punktów widzenia. To właśnie jest najlepsze na konferencjach.
Jacek Laskowski jak zwykle "dał czadu" i "zrobił show". Trzeba mieć sporo odwagi żeby zrobić prezentację opartą tak mocno na "żywym kodzie". Wiadomo, że zawsze coś może nie zadziałać. Tak też stało się i tym razem. Trzeba też mieć dużą wiedzę żeby z takich problemów wybrnąć, i świetny kontakt z publicznością, żeby pozostawić dobre wrażenie nawet jak wybrnąć się nie uda.
Jako ostatni (last but not least) wystąpił Maciek Majewski przedstawiając Spring Webflow w przykładach. Tej prezentacji również nie mogłem śledzić, a szkoda, bo temat dla mnie interesujący. Dobrze że będą filmy.
Zawiodła niestety klimatyzacja, co dało się odczuć szczególnie pod koniec. Mimo wszystko chyba wszyscy uczestnicy zostali do końca, dzięki czemu mogli wziąć udział w losowaniu nagród w postaci książek, licencji na programy i wejściówki na konferencję GeeCON. Żeby jeszcze bardziej "zareklamować" konferencję dodam, że każdy uczestnik dostał pakiet "Nootebook security" od firmy G DATA, sponsora java4people. Nie wspominając o koszulce.
Zapraszamy za rok!
Z ciekawych wiadomości dodam jeszcze, że krótka relacja z konferencji pojawiła się w Radiu Szczecin.
Dziękujemy za przybycie prelegentom. Wszyscy spisali się na medal, nie byliśmy w stanie śledzić wszystkich prezentacji, ale wiem że były na wysokim poziomie.
Osobiście bardzo podobała mi się prezentacja Pawła Szulca o testowaniu ogólnie, i o testowaniu EJB 3.0 szczególnie. Paweł, oprócz niezbędnej wiedzy, ma też talent do opowiadania z humorem, luzem, tak że nawet ktoś kto nie orientuje się w Javie nie nudzi się na jego wystąpieniach.
Jako drugi prelegent wystąpił Waldemar Kot. Dobrze, że prezentację na temat Comet&Bayux już widziałem, bo tym razem nie mogłem w niej uczestniczyć. Rozmawialiśmy przez ten czas z redaktorem Jarkiem Daleckim i wnosiliśmy pizzę. Mam nadzieję, że smakowała i że nikt nie pozostał głodny.
Na prezentację o systemie kontroli wersji GIT szczególnie czekałem. Od jakiegoś czasu interesował mnie ten system i cieszę się że wreszcie mogłem się czegoś więcej o nim dowiedzieć. Ożywiona dyskusja w czasie wystąpienia Andrzeja Śliwy pozwoliła na spojrzenie z różnych punktów widzenia. To właśnie jest najlepsze na konferencjach.
Jacek Laskowski jak zwykle "dał czadu" i "zrobił show". Trzeba mieć sporo odwagi żeby zrobić prezentację opartą tak mocno na "żywym kodzie". Wiadomo, że zawsze coś może nie zadziałać. Tak też stało się i tym razem. Trzeba też mieć dużą wiedzę żeby z takich problemów wybrnąć, i świetny kontakt z publicznością, żeby pozostawić dobre wrażenie nawet jak wybrnąć się nie uda.
Jako ostatni (last but not least) wystąpił Maciek Majewski przedstawiając Spring Webflow w przykładach. Tej prezentacji również nie mogłem śledzić, a szkoda, bo temat dla mnie interesujący. Dobrze że będą filmy.
Zawiodła niestety klimatyzacja, co dało się odczuć szczególnie pod koniec. Mimo wszystko chyba wszyscy uczestnicy zostali do końca, dzięki czemu mogli wziąć udział w losowaniu nagród w postaci książek, licencji na programy i wejściówki na konferencję GeeCON. Żeby jeszcze bardziej "zareklamować" konferencję dodam, że każdy uczestnik dostał pakiet "Nootebook security" od firmy G DATA, sponsora java4people. Nie wspominając o koszulce.
Zapraszamy za rok!
Friday, March 13, 2009
Mój artykuł w JavaEXPRESS
Napisałem ostatnio artykuł o GWT dla JAVA exPress, a Grzegorz Duda zdecydował się nawet go zamieścić :) Zatem zapraszam do lektury, bynajmniej nie tylko mojego artykułu, bo JAVA exPress to świetna gazeta o Javie, w dodatku za darmo.
Thursday, February 26, 2009
Java4people zbliża się
Zbliża się druga edycja organizowanej przez Szczecin JUG konferencji java4people. Jest już uruchomiona strona http://www.java4people.com, na której można się zarejestrować, zatem zapraszamy :)
Będzie o EJB3, Comet & Bayeux, Grails, Spring Webflow i GIT. Same ciekawe prezentacje, a i prelegenci zacni. Waldemar Kot, Jacek Laskowski, to ludzie bez których polska społeczność skupiona wokół Javy byłaby znacznie uboższa.
Ja osobiście niecierpliwie czekam na prezentację o Grails, języki dynamiczne mnie ostatnio ciekawią.
Do zobaczenia na konferencji!
Będzie o EJB3, Comet & Bayeux, Grails, Spring Webflow i GIT. Same ciekawe prezentacje, a i prelegenci zacni. Waldemar Kot, Jacek Laskowski, to ludzie bez których polska społeczność skupiona wokół Javy byłaby znacznie uboższa.
Ja osobiście niecierpliwie czekam na prezentację o Grails, języki dynamiczne mnie ostatnio ciekawią.
Do zobaczenia na konferencji!
Sunday, December 28, 2008
64 bitowy firefox, java i flash plugin pod linuxem
W końcu jest! 64-bitowy plugin do javy i flash player do firefoxa. Jak dotąd użytkownicy 64-bitowego linuxa mieli do wyboru firefoxa bez pluginów do flasha i javy lub wersję 32-bitową, co wymagało pewnych kombinacji. Ewentualnie firefoxa 64-bitowego z 32-bitowymi pluginamy, co wymagało jeszcze większych kombinacji. Teraz w końcu możemy mieć w pełni 64-bitową przeglądarkę, z 64-bitowymi pluginami. I kombinacji też przy tym mniej ;)
Jak to zrobić
"Przepis" dotyczy ubuntu, ale na innych dystrybucjach powinno być podobnie. Najpierw ściągamy javę 1.6.0_12 early access i flash playera.
Jeśli java ściągnięta jest w postaci pliku .bin, po prostu go uruchamiamy (wcześniej dając mu taką możliwość np. przez chmod +x). Spowoduje to wypakowanie javy do katalogu jre1.6.0_12. Katalog ten przenosimy np. do /usr/lib/jvm (jako root lub przez sudo).
Rozpakowujemy flash playera. Jest to jeden plik libflashplayer.so. Kopiujemy ten plik do katalogu /usr/lib64/mozilla/plugins/
W tym też katalogu tworzymy link do pluginu javy:
ln -s /usr/lib/jvm/jre1.6.0_12/lib/amd64/libnpjp2.so /usr/lib64/mozilla/plugins/libnpjp2.so
I to wszystko! Uruchamiamy teraz 64-bitowego firefoxa i już możemy się cieszyć przeglądarką z javą i flashem. W dodatku jest ona oryginalna, systemowa, czyli update'y do niej będą się pojawiały w repozytorium.
Jak to zrobić
"Przepis" dotyczy ubuntu, ale na innych dystrybucjach powinno być podobnie. Najpierw ściągamy javę 1.6.0_12 early access i flash playera.
Jeśli java ściągnięta jest w postaci pliku .bin, po prostu go uruchamiamy (wcześniej dając mu taką możliwość np. przez chmod +x). Spowoduje to wypakowanie javy do katalogu jre1.6.0_12. Katalog ten przenosimy np. do /usr/lib/jvm (jako root lub przez sudo).
Rozpakowujemy flash playera. Jest to jeden plik libflashplayer.so. Kopiujemy ten plik do katalogu /usr/lib64/mozilla/plugins/
W tym też katalogu tworzymy link do pluginu javy:
ln -s /usr/lib/jvm/jre1.6.0_12/lib/amd64/libnpjp2.so /usr/lib64/mozilla/plugins/libnpjp2.so
I to wszystko! Uruchamiamy teraz 64-bitowego firefoxa i już możemy się cieszyć przeglądarką z javą i flashem. W dodatku jest ona oryginalna, systemowa, czyli update'y do niej będą się pojawiały w repozytorium.
Sunday, October 26, 2008
Wrażenia z Netbeans Day 2008 - Poznań
Dopiero co wróciłem z konferencji Netbeans Day w Poznaniu. Konferencja była na naprawdę bardzo wysokim poziomie, z 6 prezentacji 4 bardzo mi się podobały.
Większość prezentacji traktowała o Netbeans Rich Client Platform. Temat raczej nie przyda mi się w praktyce, ale i tak było bardzo ciekawie.
Adam Bien pokazał prawdziwy show z Netbeansem w roli głównej. Nie wiedziałem że to narzędzie ma aż takie możliwości, będę musiał częściej go używać. Najfajniejsze jest to, że ma zintegrowane różne pożyteczne funkcje w jednym narzędziu, podgląd bazy danych (naprawdę fajny, tego akurat używam od dawna), serwera JEE, deployment za pomocą jednego kliknięcia, tworzenie producentów i konsumentów JMS, wsparcie dla JSF, długo by wymieniać. No i coś czego "out of the box" nie ma ani Eclipse ani IDEA - UML i reverse engineering.
Dziwi mnie że było tak mało ludzi. Sala nie była duża, a nie była wypełniona chyba nawet w połowie. Może jest to spowodowane tym że Netbeans jest wciąż mało popularnym środowiskiem. Sam nie używam go jako swojego podstawowego IDE, ale to znaczy że go za dobrze nie znam, więc tym bardziej warto go poznać. Cóź, Ci co nie przyjechali dużo stracili, namawiam do wybrania się na tę konferencję przy następnej edycji, ja na pewno pojadę.
Większość prezentacji traktowała o Netbeans Rich Client Platform. Temat raczej nie przyda mi się w praktyce, ale i tak było bardzo ciekawie.
Adam Bien pokazał prawdziwy show z Netbeansem w roli głównej. Nie wiedziałem że to narzędzie ma aż takie możliwości, będę musiał częściej go używać. Najfajniejsze jest to, że ma zintegrowane różne pożyteczne funkcje w jednym narzędziu, podgląd bazy danych (naprawdę fajny, tego akurat używam od dawna), serwera JEE, deployment za pomocą jednego kliknięcia, tworzenie producentów i konsumentów JMS, wsparcie dla JSF, długo by wymieniać. No i coś czego "out of the box" nie ma ani Eclipse ani IDEA - UML i reverse engineering.
Dziwi mnie że było tak mało ludzi. Sala nie była duża, a nie była wypełniona chyba nawet w połowie. Może jest to spowodowane tym że Netbeans jest wciąż mało popularnym środowiskiem. Sam nie używam go jako swojego podstawowego IDE, ale to znaczy że go za dobrze nie znam, więc tym bardziej warto go poznać. Cóź, Ci co nie przyjechali dużo stracili, namawiam do wybrania się na tę konferencję przy następnej edycji, ja na pewno pojadę.
Subscribe to:
Posts (Atom)